• Wpisów: 343
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 22:33
  • Licznik odwiedzin: 39 219 / 2303 dni
 
kasiunia98985
 

Jak coś ci nie pasuje to SPIERDALAJ ! ♥: Dlaczego tak wszystko się potoczyło, dlaczego to spotkało właśnie mnie .. ? To wszystko zaczęło się idealnie , ranoo budzę się on koło mnie .. całuje mnie na powitanie *o* zawsze kiedy to robi, mam ciary . śniadanie, oczywiście to co uwielbiałam! Świeże pieczywo z nutellą i do tego gorące mleko <3 Siedząc i patrząc na mnie, powiedział, że ma dla mnie niespodziankę i widzimy się dopiero wieczorem około 20 . Siadł na swój na swój motor, podeszłam, żeby się pożegnać, On jak zawsze pocałował mnie tak namiętnie, tak jak to robił :* Pojechał . I tak widziałam Go po raz ostatni. Przez cały dzień myślałam jaką ma dla mnie niespodziankę : ) Krzątałam się po domu bardzo nieobecna, przez to spaliłam naleśniki, których i tak nie potrafię robić, ale on Je i tak uwielbiał, twierdził, że nikt takich nie robi! Zobaczyłam, że jest już 18 więc postanowiłam się zacząć szykować na wieczór, który miał należeć tylko dla nas! Wzięłam gorący prysznic, wyszykowałam się i tak minęło w mgnieniu oka 1,5 godziny .. Ubrałam swoją ulubioną sukienkę, a dokładniej tą łososiową z otwartymi plecami, do tego ulubione szpilki – turkusowe oczywiście < 3 Robiąc makijaż nagle usłyszałam, że dzwoni mi telefon, odebrałam, bo widziałam, iż to on. Moje myśli nadal krążyły wokół naszego wieczoru .. aż tu nagle wiadomość, która wywróciła moje życie do góry nogami .. Wiadomość, której nigdy bym się nie spodziewała .. ktoś powiedział- ‘ Przykro mi, ale nie żyje! ‘ Kiedy to usłyszałam telefon wypadł mi z ręki , opadłam z sił … Nie mogłam wziąć oddechu .. łzy zaczęły lecieć jak krople deszczu! Szybko zabrałam płaszcz, wsiadłam w auto i ruszyłam na miejsce wypadku! Od razu pobiegłam do niego! Kiedy Go zobaczyłam, nie mogłam uwierzyć, że już nie ma Go koło mnie! Że to już jest koniec tego wszystkiego .. Za motorem leżało 18 róż – symbol dnia, w którym się poznaliśmy, dziś akurat też wypadał 18 luty .. Przykryli Go i zabrali, Ja nadal zostałam tam, nie mogłam powstrzymać łez, one same spływały po moich policzkach! Cały czas pragnęłam, aby to był koszmar! .. Wróciłam . Minęło kilka dni, pogrzeb odbył się po tygodniu .. Kiedy ostatni raz Go żegnałam, nagle wszystkie chwile, jak jeden film przeleciały mi przed oczami, uśmiechnęłam się w Jego stronę i powiedziałam „Dam radę! Zrobię to dla Ciebie!” Po dwóch tygodniach jakoś doszłam do siebie i powoli zaczęłam przeglądać nasze wspólne zdjęcia, wspominać, oczywiście nie mogłam powstrzymać łez, ale od czasu do czasu uśmiechnęłam się . Chodź nadal nie mogę znieść myśli, że to już koniec, że nie wróci, nie przytuli, nie wypowie szeptem słów „ KOCHAM CIĘ! ” … Niestety to wszystko było silniejsze ode mnie .. Tak bardzo chciałam ze sobą skończyć, przejść do niego, na drugą stronę, w której mamy się spotkać, pragnę śmierci, bo tylko to mi już pozostało! .. Jego nie ma, moje życie nagle straciło sens, jest szare, dzień za dniem przemija, a Ja .. Ja tracę siłę, którą on mi dał .. Nie daję rady! Piszę to po raz ostatni, wiedząc, że i tak nikt nie zrozumie tego co czuję! Ból jest silniejszy i zabija mnie od środka! Nie potrafię się już niczym cieszyć .. Gdyby już mnie nie było, to znaczy, że jestem już razem z nim, na zawsze! < 3 . Julia .

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
 

Inne wpisy tego użytkownika